czwartek, 10 sierpnia 2017

Grigory Lepsveridze i jego hity


Jestem prawie pewna, że nazwisko Grigory Viktorovich Lepsveridze nic Wam nie mówi. Może odrobinę więcej powie Wam pseudonim sceniczny- Grigorij Leps. A jeśli nie, to najwyższa pora nadrobić to zaniedbanie- szczególnie, że już niedługo, 22 sierpnia, można będzie zobaczyć jego koncert na żywo w Black Sea Arena pod Kobuleti!



(źródło: internet)


Moja fascynacja muzyką Lepsa rozpoczęła się w 2014 roku w Gruzji. Co prawda śpiewa on po rosyjsku i mieszka w Rosji, ale w Gruzji jest bardzo popularnym wykonawcą. Trudno się dziwić- w końcu urodził się w Soczi, w rodzinie o gruzińskich korzeniach- co zresztą widać po oryginalnym nazwisku. Ma niesamowity, głęboki, lekko zachrypnięty głos, a do tego gra na kilku instrumentach (gitara, perkusja, fortepian), ale długo talenty te marnowały się w knajpach, gdzie przygrywał "do kotleta". Wielką karierę rozpoczął dosyć późno, bo w 1995 roku, gdy miał już 32 lata. Jego debiutancki album promowany był przez singiel "Natali", który momentalnie wspiął się na szczyty list przebojów. Mnie osobiście średnio się ten utwór podoba, nie jest jeszcze tak dojrzały jak późniejsze kompozycje, ale widać w nim już ogromny potencjał Lepsa. Niewiele brakowało, a byłby to także jego ostatni wielki przebój, bo artysta zmagał się z potężnym uzależnieniem od narkotyków i alkoholu- na szczęście walkę tę wygrał.



Natali




Każda kolejna płyta Lepsa stawała się wielkim wydarzeniem, z każdą kolejną płytą rosła jego popularność i majątek. W 2002 roku spotkało go kolejne trudne doświadczenie- utracił głos i musiał poddać się operacji, po której nie było pewne, czy będzie jeszcze śpiewał. Na szczęście śpiewa, balansując między stylami, tworząc utwory na pograniczu popu, rocka i szansonu, a nawet eksperymentując z rapem. Nagrał kilka ciekawych duetów z artystami zdecydowanie młodszego pokolenia- Timati, Ani Lorak. Od kilku lat jest w pierwszej trójce najbogatszych rosyjskich celebrytów, otrzymał też tytuł "Zasłużonego Artysty Federacji Rosyjskiej". Z innych ciekawostek: kolekcjonuje ikony (za jedną z nich podobno oddał swój samochód), stare książki, jest wielkim miłośnikiem okularów słonecznych i gorliwym wyznawcą prawosławia. Należy (podobno) do ulubionych wykonawców Władimira Putina, natomiast przez USA oskarżony został o związki z mafią, którym stanowczo zaprzecza. Był dwa razy żonaty, ma czwórkę dzieci, a najstarsza córka Inga jakiś czas temu poszła w jego ślady i próbuje wybić się jako piosenkarka. 

No dobrze, dosyć gadania, pora na muzykę, bo to ona jest prawdziwą bohaterką wpisu. Na początek moje ulubione "Ja szczastliwyj", czyli "Jestem szczęśliwy"- fantastyczne słowa, piękna linia melodyczna, no i ten głos.... a dalej kolejne utwory, które są tylko próbką możliwości Lepsa. Po więcej zajrzyjcie na jego świetnie zrobioną oficjalną stronę TUTAJ  lub na youtube. Warto!



Ja szczastliwyj
("Jestem szczęśliwy")






Rumka vodki na stole
("Kieliszek wódki na stole"- piosenka nazywana nieoficjalnym rosyjskim hymnem)






London
("Londyn"- duet z raperem Timatim)






Zerkała
("Zwierciadła"- duet z Ani Lorak)






Berega
("Brzegi")




poniedziałek, 31 lipca 2017

Katedra Bagrati a UNESCO- co poszło nie tak?


Niedawno media obiegła słodko-gorzka wiadomość- 10 lipca podczas posiedzenia komitetu UNESCO w Krakowie, katedra Bagrati w Kutaisi została wykreślona z listy Światowego Dziedzictwa Kulturowego, natomiast pobliski monastyr Gelati przestał mieć status "obiektu zagrożonego". Bardzo cieszę się z tej drugiej informacji, bo oznacza ona, że restauracja Gelati idzie pomyślnie, ale co poszło nie tak z Bagrati? Czy można było tego uniknąć? I czy można jeszcze coś zrobić, aby katedra Bagrati na listę powróciła?

Tak w skrócie, gwoli przypomnienia (bo pisałam już o obu katedrach TUTAJ)- Bagrati to najcenniejszy zabytek w Kutaisi, katedra zbudowana w XI wieku za panowania króla Bagrata III, od którego imienia wzięła zresztą nazwę. Przetrwała w chwale prawie siedem stuleci, po czym w roku 1692 spustoszyły ją wojska Imperium Ottomańskiego, a kopuła została wysadzona w powietrze. Sto lat później wojska rosyjskie dokonały kolejnego potężnego zniszczenia, które objęło strop, okna i kolumny. Od 1952 roku przy ruinie Bagrati trwały prace konserwacyjno-rekonstrukcyjne, w 1994 roku razem z pobliskim Monastyrem Gelati została wpisana na listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO.


Ruiny Bagrati rok 1930

Około roku 1954

Około 1994

Około 2003


Kiedy pierwszy raz pojechałam zobaczyć Bagrati, był rok 2012 i od czterech lat trwały prace mające przywrócić świątyni kształt. Prace te wpisywały się w cały szereg zapędów architektonicznych Prezydenta Saakaszwilego (nie bez kozery nazywanego przeze mnie Miszą Budowniczym), który właśnie w murach Bagrati w 2008 roku odbył specjalne nabożeństwo z prośbą o błogosławieństwo dla siebie jako głowy państwa. Złożył wtedy obietnicę na ręce gruzińskiego Patriarchy: "Katedra będzie odbudowana- mury, kopuła, wszystko". Od samego początku UNESCO apelowało, by prac tych zaniechać i pozostawić obiekt w stanie niezmienionym, jako ruinę. Mało tego, właśnie ze względu na ropoczęta rekonstrukcję, w 2010 roku Bagrati wpisana została na Listę Dziedzictwa Zagrożonego. Tak, wiem, na pierwszy rzut oka brzmi to absurdalnie. Dlaczego ruina miałaby być lepsza/ważniejsza niż odbudowana z gruzów katedra?


Rok 2008- nabożeństwo w ruinach Bagrati (źródło: internet)

2012- prace przy ruinach katedry

2012- gruz, kamienie, rusztowania

2012


2012, jeszcze bez dachu

Prace nie objęły pozostałości po innych obiektach znajdujących się tuż obok katedry



Dla zrozumienia problemu trzeba najpierw zastanowić się, czym jest Lista Światowego Dziedzictwa UNESCO. W skrócie jest to wykaz miejsc szczególnie wartościowych z punktu widzenia kultury i historii. Aby trafić na listę, obiekt musi spełniać dziesięć kryteriów (do sprawdzenia TUTAJ). Co najbardziej istotne- nie bada się atrakcyjności turystycznej obiektu, a jego wartość historyczną. Mając już tę wiedzę, popatrzmy na to, w jaki sposób dokonano restauracji katedry Bagrati. Czy użyto oryginalnego historycznego budulca, materiałów, pokrycia dachu? Oczywiście nie, bo nie były już dostępne, zatem posłużono się współczesnymi zamiennikami. Czy zachowano oryginalny kształt katedry? Czy bazowano na dokładnych studiach, odtwarzano pieczołowicie oryginalne pozycje ścian i dekoracji? Niestety nie. Według UNESCO obecne filary i łuki zbudowane zostały bez wystarczającej dokumentacji historycznej, a budowa kopuły niezbyt dobrze przysłużyła się oryginalnym fundamentom. No i jest jeszcze to, co nawet laik-turysta widzi gołym okiem- futurystyczny dodatek w postaci klatki schodowej z windą doklejony do części murów.


2013, po zakończeniu budowy

Na uwagę zasługują plastikowe okna

Po zobaczeniu tego czegoś na chwile straciłam mowę

Serio???

Łatwo też zauważyć, gdzie użyto autentycznego budulca, a co sztukowano. 

Pokrycie dachu, plastikowe okna, klapa w pokryciu dachu....

Bryła budynku zyskała nowe (ale czy piękne?) proporcje i kompletny brak symetrii



Jaki jest efekt końcowy? Kutaisi zyskało chwytliwy obiekt turystyczny, malowniczo położony na wzgórzu, wizualnie dużo atrakcyjniejszy niż wcześniejsze ruiny. Jednocześnie katedra straciła jednak autentyczność historyczną, pod względem naukowym stała się kolejną "cepelią" w stylu nieszczęsnej twierdzy Rabati (więcej TUTAJ). A UNESCO nie zajmuje się turystyką, tylko historią. Z jego punktu widzenia dobrze zabezpieczone, oryginale ruiny, są cenniejszym dziedzictwem niż zalane betonem i szkłem wyremontowane współcześnie dzieło. Czy da się coś jeszcze z tym zrobić? Nie, wprowadzone zmiany są nieodwracalne. Dlatego lipcowa decyzja UNESCO jest logiczną konsekwencją renowacji- nastąpiła "nieodwracalna poważna utrata autentyczności i spójności historycznej".

Nie jestem ekspertem, ale w mojej opinii remont Bagrati nigdy nie powinien mieć miejsca w takim kształcie, w jakim się wydarzył.  Kiedy w 2012-2013 roku jeździłam oglądać postępy prac w Kutaisi, serce mi się krajało na widok buldożerów przewalających wiekowe kamienie, a później na widok ożebrowań nowej konstrukcji. I ta straszna blacha na dachu.... Pieniądze wydane na ten projekt o wiele lepiej przysłużyłyby się zabytkowi, gdyby wydano je na porządne badania archeologiczne, solidne zabezpieczenie ruin i ich piękne wyeksponowanie. Nikt przecież nie próbuje odtwarzać z ruin włoskiego Koloseum czy tureckiego Efezu, a jednak ciągną do nich tłumy turystów, prawda?


To się na szczęście nie zmieniło- piękny widok spod katedry na miasto i Mały Kaukaz   







wtorek, 25 lipca 2017

Wina z Abchazji




To już 40 edycja akcji "W 80 blogów dookoła świata" ! 
Z tej okazji wybraliśmy temat nieodparcie kojarzący się z rocznicowym świętowaniem, czyli alkohol. Jak podchodzi się do spożycia alkoholu i co pije się w różnych częściach świata? Nie namawiamy Was do osobistego kosztowania, chcemy jednak wykorzystać okazję do pokazania różnic kulturowych między "naszymi" krajami. Zapraszam!






Kiedy mowa jest o gruzińskich winach, pierwszym skojarzeniem jest zwykle Kachetia. I słusznie, bo właśnie w tym wschodnim regionie powstaje prawie 70% całej gruzińskiej produkcji wina. Ale nie oznacza to, że Kachetia ma w tym zakresie monopol. Wręcz przeciwnie, różne odmiany winorośli hodowane są praktycznie na całym terytorium Gruzji (oczywiście poza wysokogórskimi pasmami Kaukazu, gdzie nie ma ku temu sprzyjającego klimatu). Dlatego zdecydowałam się pisać dzisiaj o winach stosunkowo mało znanych i stosunkowo mało dostępnych, czyli tych pochodzących zza oficjalnej "linii administracyjnej", a de facto z zagranicy- z Abchazji. 


Jak widać z mapy regionu, nie tylko Kachetia wytwarza wino (źródło: internet)


Ślady produkcji wina odnalezione przez archeologów na terenie dzisiejszej Abchazji datują się podobno na jakieś dwa-trzy-cztery tysiące lat lat p.n.e. Warunki do produkcji wina są tutaj idealne- bogate gleby, intensywne słońce i łagodny klimat pozwalający na dojrzewanie winogron aż do końca listopada, co nadaje im bardzo głęboki smak i charakterystyczną słodycz. Winne krzewy sadzone są na nachylonych zboczach gór, w dolinach i na ziemiach tuż nad brzegiem Morza Czarnego, dzięki czemu wykorzystywane są specyficzne mikroklimaty tworzące się w tych miejscach. 

Do rangi symbolu winnej tradycji Abchazji urosła odnaleziona w 1950 roku niedaleko Gudauty brązowa statuetka mężczyzny z rogiem służącym do picia wina, która liczy sobie grubo ponad dwa millenia. Jej charakterystyczny kształt można obecnie spotkać na etykiecie jednego z najbardziej popularnych abchaskich win- Apsny.

 
Etykieta wina Apsny- opis w j. rosyjskim, abchaskim i angielskim 
(źródło: internet)


Abchaskie wina tradycyjnie dzielone są na "męskie" i "żeńskie". Nietrudno zgadnąć, że te pierwsze mają być głębokie, dojrzałe i mocne, a te drugie świeże i lżejsze, z wyczuwalnym aromatem owoców. To w teorii, bo w praktyce jak dla mnie większość abchaskich win jest dużo słodsza i intensywniejsza w smaku, niż można by się było spodziewać. Podobno bardzo często winorośl sadzi się w taki sposób, aby oplatała pnie drzew (morwy lub orzecha włoskiego)- wije się wtedy wokół pnia i intensywniej wyciąga gałęzie, mocniej napełniając owoce słonecznym ciepłem, zapachem i słodyczą. 

Produkcja wina "domasznego" na własne potrzeby jest naturalna dla wielu abchaskich rodzin i duża część tutejszych gospodarzy ma w piwniczce coś własnego. Na skalę makro produkcją zajmuje się koncern "Wina i napoje Abchazji" z siedzibą w Suchumi, który prowadzi spore plantacje w wielu miejscowościach regionu. Efekt końcowy obejmuje wina białe, czerwone i różowe o różnym stopniu słodkości, a także wina musujące i koniaki. Podstawowe marki win to Apsny, Lykhny, Bukiet Abchazji, Psou, Kagor, Czegem, Anakopiya, Eshera, Dioskuria, a wino musujące to oczywiście Abchaskoye. Można je zakupić w praktycznie wszystkich lokalnych sklepach i co ciekawe, zdobyły one także sporą część rosyjskiego rynku winnego, szczególnie po spadku wartości rubla i automatycznym wzroście kosztów importu z krajów europejskich (a przypominam, że faktyczną walutą Abchazji także jest rosyjski rubel). 

Jak widać, kolekcja abchaskich win ma mocno ujednoliconą szatę graficzną
(źródło: internet)



Charakterystyczne logo "Win i Napojów Abchazji" (źródło: internet)


Orientacyjne ceny abchaskich win w rublach rosyjskich (źródło: internet)


A na koniec jeszcze jedna ciekawostka- wino Kagor Nowyj Afon ma na etykiecie oficjalne błogosławieństwo i specjalną modlitwę Patriarchy Abchazji. Monastyr Nowyj Afon jest jednym z najświętszych miejsc w świecie prawosławnym, a jego patronem jest Szymon Kananejczyk- ten sam, na którego weselu Jezus dokonał pierwszego cudu przemiany wody w wino. Niestety z opisu na etykiecie nie wynika, czy chodziło właśnie o to wino ;-) Niestety muszę dodać, że pomimo tego wsparcia, wino to nie znalazło się w gronie moich ulubionych, bo jest tak przeraźliwie słodkie, że po prostu nie da się go pić. 


Każda butelka Kagoru Nowyj Afon ma taki stempel, a pod nim tekst błogosławieństwa i modlitwy 
(źródło: internet)


Zapraszam również do poczytania moich archiwalnych postów powiązanych z tematyką dzisiejszego wpisu:
Jak powstaje wino TUTAJ
Między Zugdidi a Soczi TUTAJ
Gruzińskie wina na polskich stołach TUTAJ
Kraj winem i czaczą płynący TUTAJ  


A co o alkoholu piszą blogerzy z innych krajów? Przekonacie się tutaj:

Chiny: 
Biały Mały Tajfun: Alkohol w Chinach
Finlandia:
Suomika:  Alkohol w Finlandii
Francja: 
Madou en France:  Mini przewodnik po alzackich rodzajach win
FRANG:  Najlepsze francuskie trunki
Francuskie notatki Niki: Apéritif po francusku
Hiszpania:
Olga Nina: Alkohol w Hiszpanii
Irlandia:
W krainie deszczowców: Alkohol w Irlandii
Japonia:
Japonia-info.pl: Czy w Japonii piją sake?
Rosja:
Dagatlumaczy-Blog o tłumaczeniach i języku rosyjskim: Jak się pije po rosyjsku?
Szwecja:
Szwecjoblog: Szwedzkie piosenki biesiadne
Polskie gadanie o szwedzkich rzeczach: Alkohol w Szwecji? Absolut-nie!
Turcja:
Turcja okiem nieobiektywnym: Jak smakuje rakı ?
Wielka Brytania: 
Angielski C2: Pubbing in public house
Angielski dla każdego:  Alkohole po angielsku
Włochy:
Italia-nel-cuore: Boski Aperol Spritz, co to takiego?
Wielojęzyczne:
Daj Słowo: Czeskie piwo Starobrno i jego historia

Jeśli ktoś z Was też jest autorem językowo-kulturowego bloga i chciałby się do nas przyłączyć, zachęcam do zajrzenia na TEGO bloga grupy, a także do kontaktu pod adresem e-mailowym blogi.jezykowe@gmail.com.